wtorek, 10 marca 2015

Z miłości do Malucha

Z pewnością Drogi Czytelniku zgodzisz się ze mną, że w historii motoryzacji jest co najmniej kilkadziesiąt samochodów, które wpisały się w jej karty na stałe. Są to tzw. legendy motoryzacji.
Wymieniał wszystkich nie będę – bo nie jest to tematem tej publikacji, pozwolę sobie wspomnieć jedynie takie nazwy, jak Ford T, VW Garbus, Renault 5, Alfa Romeo Spider czy Porsche 911.
Dlaczego niektóre samochody zostają legendami, a inne nie stają się nimi, chociaż były tak samo wspaniałe i niepowtarzalne lub nawet wspanialsze? Na tak postawione pytanie trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Czasem decyduje wprowadzenie nowatorskiego rozwiązania konstrukcyjnego, czasem rynkowe powodzenie danego modelu, który produkowany jest w milionach egzemplarzy, a czasem przeciwnie, decyduje to, że dany model produkowany jest w krótkich seriach.
Tematem niniejszej publikacji jest jednak Fiat 126p, który w mojej opinii jest samochodem legendarnym. Wiem, że duża część Polaków uśmiechnie się dobrotliwie na tak wypowiedziane przeze mnie zdanie, a Ci bardziej odważni postukają się palcem w czoło uzewnętrzniając w ten sposób swój stosunek do mojej opinii. Być może dla nas, mieszkańców kraju pomiędzy Odrą a Bugiem, Fiat 126p nie jest niczym niezwykłym, ale tylko kaszlakiem, maluchem, fiacikiem, toczydełkiem, kompresorem, malaczem, parchem, kaszlordem, sprężarką, brzeszczotem, ciaśniakiem, prykaczem, predatorkiem, kurduplem, karłem, a nawet dupowozem czy kurwikolandem... albo po prostu małym Fiatem, a nie żadną tam legendą... ale ja jestem uparty. Aby nie być upartym jak osioł, opowiem Ci, dlaczego tak twierdzę. I ta książka jest właśnie o tym.
Polska ostatnimi czasy staje się coraz popularniejszym krajem dla mieszkańców innych krajów. Wielu np. Anglików przyjeżdża do Polski i dla nich nasz kraj jest tak samo egzotyczny jak dla nas Wyspy Brytyjskie. O ile dla mnie, i pewnie też dla Ciebie Szanowny Czytelniku, widok pędzącego ulicą „kaszlaka” nie jest niczym niezwykłym, a jazda po lewej stronie drogi jest szalenie
zadziwiająca, to dla Anglików Maluch jest widokiem niecodziennym, interesującym i wzbudzającym ciekawość. Piszę tu o Anglikach dlatego, że właśnie jeden z nich – zresztą bezwiednie – uświadomił mi, że Fiat 126p jest samochodem legendarnym. Otóż ten Brytyjczyk przyjechał do naszego kraju jako tzw. native speaker uczyć nas anglosaskich wyrażeń, zostawiając w kraju piętrowych autobusów i herbaty zamiast Teleexpresu, swoją ukochaną i Mini Morisa.
Dowiedziałem się tego, kiedy niechcący podsłuchałem jego rozmowę telefoniczną z ukochaną z Anglii. Wtedy usłyszałem, jak w kilku pierwszych zdaniach rozmowy mówi jej z wypiekami na twarzy, że on już jeździł Maluchem, tym polskim Mini... Uświadomił mi właśnie to, że Fiat 126p jest samochodem niebanalnym, wyjątkowym i powoli staje się legendą. Kiedy zestawiłem sobie jego słowa z tym, co użytkownicy Fiata 126 z tym autem „wyczyniają”, zrozumiałem, że ten samochód jest fenomenem... i postanowiłem ten fenomen opisać... fenomen 126p. Fiat 126p jest bowiem samochodem tysiąca możliwości. Jest legendą, tyle tylko, że nie zdajemy sobie do końca z tego sprawy. Dla nas to tylko Maluch, jednak Europa i świat to nie

tylko my...
WIĘCEJ ZNAJDZIESZ W: Fiat 126p. Mały Wielki Samochód

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz