Z pewnością Drogi Czytelniku zgodzisz się ze mną, że w historii motoryzacji
jest co najmniej kilkadziesiąt samochodów, które wpisały się w jej karty na
stałe. Są to tzw. legendy motoryzacji.
Wymieniał wszystkich nie będę – bo nie jest to tematem tej publikacji,
pozwolę sobie wspomnieć jedynie takie nazwy, jak Ford T, VW Garbus, Renault 5,
Alfa Romeo Spider czy Porsche 911.
Dlaczego niektóre samochody zostają legendami, a inne nie stają się nimi,
chociaż były tak samo wspaniałe i niepowtarzalne lub nawet wspanialsze? Na tak
postawione pytanie trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Czasem decyduje
wprowadzenie nowatorskiego rozwiązania konstrukcyjnego, czasem rynkowe powodzenie
danego modelu, który produkowany jest w milionach egzemplarzy, a czasem
przeciwnie, decyduje to, że dany model produkowany jest w krótkich seriach.
Tematem niniejszej publikacji jest jednak Fiat 126p, który w mojej opinii
jest samochodem legendarnym. Wiem, że duża część Polaków uśmiechnie się
dobrotliwie na tak wypowiedziane przeze mnie zdanie, a Ci bardziej odważni
postukają się palcem w czoło uzewnętrzniając w ten sposób swój stosunek do
mojej opinii. Być może dla nas, mieszkańców kraju pomiędzy Odrą a Bugiem, Fiat 126p
nie jest niczym niezwykłym, ale tylko kaszlakiem, maluchem, fiacikiem,
toczydełkiem, kompresorem, malaczem, parchem, kaszlordem, sprężarką,
brzeszczotem, ciaśniakiem, prykaczem, predatorkiem, kurduplem, karłem, a nawet
dupowozem czy kurwikolandem... albo po prostu małym Fiatem, a nie żadną tam legendą...
ale ja jestem uparty. Aby nie być upartym jak osioł, opowiem Ci, dlaczego tak
twierdzę. I ta książka jest właśnie o tym.
Polska ostatnimi czasy staje się coraz popularniejszym krajem dla mieszkańców
innych krajów. Wielu np. Anglików przyjeżdża do Polski i dla nich nasz kraj
jest tak samo egzotyczny jak dla nas Wyspy Brytyjskie. O ile dla mnie, i pewnie
też dla Ciebie Szanowny Czytelniku, widok pędzącego ulicą „kaszlaka” nie jest
niczym niezwykłym, a jazda po lewej stronie drogi jest szalenie
zadziwiająca, to dla Anglików Maluch jest widokiem niecodziennym, interesującym
i wzbudzającym ciekawość. Piszę tu o Anglikach dlatego, że właśnie jeden z nich
– zresztą bezwiednie – uświadomił mi, że Fiat 126p jest samochodem legendarnym.
Otóż ten Brytyjczyk przyjechał do naszego kraju jako tzw. native speaker uczyć
nas anglosaskich wyrażeń, zostawiając w kraju piętrowych autobusów i herbaty
zamiast Teleexpresu, swoją ukochaną i Mini Morisa.
Dowiedziałem się tego, kiedy niechcący podsłuchałem jego rozmowę telefoniczną
z ukochaną z Anglii. Wtedy usłyszałem, jak w kilku pierwszych
zdaniach rozmowy mówi jej z wypiekami na twarzy, że on już jeździł Maluchem,
tym polskim Mini... Uświadomił mi właśnie to, że Fiat 126p jest samochodem
niebanalnym, wyjątkowym i powoli staje się legendą. Kiedy zestawiłem sobie jego
słowa z tym, co użytkownicy Fiata 126 z tym autem „wyczyniają”, zrozumiałem, że
ten samochód jest fenomenem... i postanowiłem ten fenomen opisać... fenomen
126p. Fiat 126p jest bowiem samochodem tysiąca możliwości. Jest legendą, tyle
tylko, że nie zdajemy sobie do końca z tego sprawy. Dla nas to tylko Maluch,
jednak Europa i świat to nie
tylko my...
WIĘCEJ ZNAJDZIESZ W: Fiat 126p. Mały Wielki Samochód
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz