piątek, 13 marca 2015

Pradziadek polskiego Fiata

Zacznijmy od początku. Powiesz Czytelniku – jeśli troszkę na ten temat wiesz, że mamy rok 1972. Otóż nie... Zacznijmy od prawdziwych korzeni. Sięgają one przed II wojnę światową.
Zgodnie z tym, o czym mówił Karol Darwin, protoplastą Fiata 126p była Myszka, czyli Toppolino. Na kilka lat przed tym jak Hitler, Stalin i pozostali przewrócili świat do góry nogami, Fabbrica ltaliana Automobili Torino, czyli FIAT opracował pod okiem Dante Giacosa i rozpoczął produkcję samochodu, ktory w moim odczuciu jest z założenia pradziadkiem Fiata 126. Inżynier Dante Giacosa to zdecydowanie jeden z najwybitniejszych włoskich konstruktorów samochodowych i to z jego konstrukcji czerpali i czerpią nadal inspirację do swoich dzieł tacy styliści, jak:
Pininfarina, Frua, Moretti, Vignale czy Zagato. Giacosa właśnie opracował większość z nowoczesnych konstrukcji FIATa przed i po drugiej wojnie światowej.
Tak powstała Myszka, pradziadek bohatera naszej historii. Niestety ostateczna cena Toppolino przekroczyła zakładaną i wyniosła 8.900 lirów.
Prototyp pradziadka Fiata 126 wyjechał po raz pierwszy na drogę „na własnych kołach” 7 października 1934 roku i podczas swojego pierwszego przejazdu osiągnął „imponującą” szybkość maksymalną - 82 km/h. Egzemplarz seryjny Fiata 500 po raz pierwszy znalazł się na włoskich ulicach dnia 15 czerwca 1935 roku. FIAT nazwał  go 500-tką, ale nazwa ta – identycznie jak w przypadku Fiata 126 – nie przyjęła się, bowiem tak jak Fiat 126 był o wiele bardziej popularny w Polsce jako Maluch, tak ten samochodzik stał się Toppolino (czyli Myszką), a nie Fiatem 500.
Samochód ten napędzany czterocylindrowym silnikiem chłodzonym cieczą, o pojemności zaledwie 569 cm i mocy 13 KM umieszczonym z przodu i napędzającym koła tylne. Rozwijał maksymalną prędkość do 85 km/h i zużywał średnio 6 litrow paliwa na 100 km.
Wyposażony był również w 50-litrowy bagażnik.
Auto produkowano prawie przez szereg lat do 1957 roku, również w czasie wojny.
Toppolino okazał się „prawdziwym” samochodem, chociaż spartańsko wyposażonym, (szczególnie w przypadku wersji podstawowej – czyli „ekonomica”) i dwumiejscowym, ponieważ tylną ławkę trudno nazwać było siedzeniem.
Szyby w drzwiach były nieruchome, a w ciągu 18 lat produkcji dokonano jedynie 3 nieznacznych modyfikacji.
Taśmy montażowe opuściło 520 000 Myszek, czy nawet Myszek Miki – jak mówili na ten samochód Włosi.
Ciekawostką jest fakt, że niewielką serię tych autek z gotowych elementów tuż przed wojną zmontowano w Warszawie. Po zakończeniu produkcji Myszki, powstał kolejny Fiat 500, tym razem Nuova, nazwany „bambino”. Bambino (czyli dziecko albo chłopczyk) był już nie tylko założeniowym, ale także konstrukcyjnym protoplastą 126, bowiem posiadał dwucylindrowy silnik czterosuwowy o pojemności 479, a potem 499 cm, chłodzony oczywiście powietrzem. Na drogi wyjechało prawie 3 miliony tych samochodów, w tym nawet w wersji kombi z silnikiem 700 cm.
Autko było z założenia czteroosobowe i znacznie nowocześniejsze od poprzednika. Pierwszy „Cinquecento” miał jednostkę napędową o mocy 16,5 KM umożliwiającą osiąganie prędkości maksymalnej 95 km/h przy średnim zużyciu paliwa 4,5 l na 100 km. W 1965 pojawiła się unowocześniona 500 oznaczona literą F. W porównaniu z modelem wcześniejszym najważniejsze różnice to m.in. drzwi osadzone na zawiasach.
Fiat 500 Nouva zwany Bambino.
Teraz umieszczone zostały na przedniej krawędzi, powiększona szyba przednia, silnik wzmocniony o około 1 KM (499,5 cm3)  bez zwiększenia prędkości maksymalnej, ale za to wyższe o około 1 l na 100 km zużycie paliwa. Kolejna modernizacja samochodu przyniosła nową nazwę - Fiat 500 Lusso. Zwiększono w nim powierzchnie oszklone i zmodernizowano wnętrze. Pierwszy raz też zastosowano nowoczesne ogumienie radialne. Ten model Fiata produkowany był od 1968 do czasu wypuszczenia na rynek następcy bohatera tej publikacji - Fiata 126, choć przez krótki okres samochody te były produkowane równolegle.
W tym czasie Fiat 500 oznaczany był jako Rinovata. Fiat 500 R
otrzymał już silnik, który montowano po nieznacznych modyfikacjach w Fiacie 126.
W początkowej fazie produkcji Fiat 126 odziedziczył kilka elementów z Toppolino 500 – przednie fotele, kierownicę, lampy, reflektory i kierunkowskazy. Na początku lat siedemdziesiątych pojawiły się w Polsce pogłoski o podjęciu „przez władze partyjne i państwowe decyzji o budowie taniego, popularnego samochodu [...], zastanawiano się nad kształtem i parametrami technicznymi nowego Fiacika. Wszyscy wiedzieli, zgodnie z założeniami, że ma być nieduży, prosty w obsłudze, tani w eksploatacji, a jednocześnie pojemny – czteroosobowy.”
Jesienią 1972 r po prezentacji na salonie samochodowym w Turynie w Cassino wyprodukowano pierwszą partię 100 samochodów Fiat 126. Rozpoczęto produkcję modelu Fiat 126 sukcesywnie zastępując poprzednika. W stosunku do Fiata 500 R model 126 prezentował się zewnętrznie o wiele nowocześniej, a w jego konstrukcji dokonano szeregu modyfikacji i ulepszeń, z których najważniejsze to: całkowicie inna stylistyka nadwozia i wnętrza, silnik o zwiększonej pojemności do 594 cm o mocy 23 KM, co zaowocowało znacznie lepszymi osiągami; zastosowanie skrzyni biegów z synchronizacją biegów od II – IV biegu.

Pojawił się także dwuobwodowy układ hamulcowy, kolumna kierownicy dzielona, przeniesienie zbiornika paliwa spod klapy tylnej pod kanapę i polepszenie widoczności przez zwiększenie powierzchni oszklonych. Taka jest historia dziadka bohatera tej publikacji. Uznałem, że jest na tyle ważna dla Fiata 126, aby o niej napisać.
WIĘCEJ ZNAJDZIESZ W: 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz