Zacznijmy od początku.
Powiesz Czytelniku – jeśli troszkę na ten temat wiesz, że mamy rok 1972. Otóż nie...
Zacznijmy od prawdziwych korzeni. Sięgają one przed II wojnę światową.
Zgodnie z tym, o czym mówił
Karol Darwin, protoplastą Fiata 126p była Myszka, czyli Toppolino. Na kilka lat
przed tym jak Hitler, Stalin i pozostali przewrócili świat do góry nogami,
Fabbrica ltaliana Automobili Torino, czyli FIAT opracował pod okiem Dante Giacosa
i rozpoczął produkcję samochodu, ktory w moim odczuciu jest z założenia
pradziadkiem Fiata 126. Inżynier Dante Giacosa to zdecydowanie jeden z
najwybitniejszych włoskich konstruktorów samochodowych i to z jego konstrukcji
czerpali i czerpią nadal inspirację do swoich dzieł tacy styliści, jak:
Pininfarina, Frua, Moretti,
Vignale czy Zagato. Giacosa właśnie opracował większość z nowoczesnych konstrukcji
FIATa przed i po drugiej wojnie światowej.
Tak powstała Myszka,
pradziadek bohatera naszej historii. Niestety ostateczna cena Toppolino
przekroczyła zakładaną i wyniosła 8.900 lirów.
Prototyp pradziadka Fiata
126 wyjechał po raz pierwszy na drogę „na własnych kołach” 7 października 1934
roku i podczas swojego pierwszego przejazdu osiągnął „imponującą” szybkość
maksymalną - 82 km/h. Egzemplarz seryjny Fiata 500 po raz pierwszy znalazł się
na włoskich ulicach dnia 15 czerwca 1935 roku. FIAT nazwał go 500-tką, ale nazwa ta – identycznie jak w
przypadku Fiata 126 – nie przyjęła się, bowiem tak jak Fiat 126 był o wiele
bardziej popularny w Polsce jako Maluch, tak ten samochodzik stał się Toppolino
(czyli Myszką), a nie Fiatem 500.
Samochód ten napędzany
czterocylindrowym silnikiem chłodzonym cieczą, o pojemności zaledwie 569 cm i
mocy 13 KM umieszczonym z przodu i napędzającym koła tylne. Rozwijał maksymalną
prędkość do 85 km/h i zużywał średnio 6 litrow paliwa na 100 km.
Wyposażony był również w
50-litrowy bagażnik.
Auto produkowano prawie
przez szereg lat do 1957 roku, również w czasie wojny.
Toppolino okazał się „prawdziwym”
samochodem, chociaż spartańsko wyposażonym, (szczególnie w przypadku wersji podstawowej
– czyli „ekonomica”) i dwumiejscowym, ponieważ tylną ławkę trudno nazwać było
siedzeniem.
Szyby w drzwiach były
nieruchome, a w ciągu 18 lat produkcji dokonano jedynie 3 nieznacznych
modyfikacji.
Taśmy montażowe opuściło
520 000 Myszek, czy nawet Myszek Miki – jak mówili na ten samochód Włosi.
Ciekawostką jest fakt, że
niewielką serię tych autek z gotowych elementów tuż przed wojną zmontowano w
Warszawie. Po zakończeniu produkcji Myszki, powstał kolejny Fiat 500, tym razem
Nuova, nazwany „bambino”. Bambino (czyli dziecko albo chłopczyk) był już nie
tylko założeniowym, ale także konstrukcyjnym protoplastą 126, bowiem posiadał
dwucylindrowy silnik czterosuwowy o pojemności 479, a potem 499 cm, chłodzony oczywiście
powietrzem. Na drogi wyjechało prawie 3 miliony tych samochodów, w tym nawet w
wersji kombi z silnikiem 700 cm.
Autko było z założenia
czteroosobowe i znacznie nowocześniejsze od poprzednika. Pierwszy „Cinquecento”
miał jednostkę napędową o mocy 16,5 KM umożliwiającą osiąganie prędkości
maksymalnej 95 km/h przy średnim zużyciu paliwa 4,5 l na 100 km. W 1965 pojawiła
się unowocześniona 500 oznaczona literą F. W porównaniu z modelem wcześniejszym
najważniejsze różnice to m.in. drzwi osadzone na zawiasach.
Fiat 500 Nouva zwany
Bambino.
Teraz umieszczone zostały
na przedniej krawędzi, powiększona szyba przednia, silnik wzmocniony o około 1
KM (499,5 cm3) bez zwiększenia prędkości
maksymalnej, ale za to wyższe o około 1 l na 100 km zużycie paliwa. Kolejna
modernizacja samochodu przyniosła nową nazwę - Fiat 500 Lusso. Zwiększono w nim
powierzchnie oszklone i zmodernizowano wnętrze. Pierwszy raz też zastosowano nowoczesne
ogumienie radialne. Ten model Fiata produkowany był od 1968 do czasu
wypuszczenia na rynek następcy bohatera tej publikacji - Fiata 126, choć przez krótki
okres samochody te były produkowane równolegle.
W tym czasie Fiat 500
oznaczany był jako Rinovata. Fiat 500 R
otrzymał już silnik, który
montowano po nieznacznych modyfikacjach w Fiacie 126.
W początkowej fazie
produkcji Fiat 126 odziedziczył kilka elementów z Toppolino 500 – przednie
fotele, kierownicę, lampy, reflektory i kierunkowskazy. Na początku lat
siedemdziesiątych pojawiły się w Polsce pogłoski o podjęciu „przez władze
partyjne i państwowe decyzji o budowie taniego, popularnego samochodu [...], zastanawiano
się nad kształtem i parametrami technicznymi nowego Fiacika. Wszyscy wiedzieli,
zgodnie z założeniami, że ma być nieduży, prosty w obsłudze, tani w
eksploatacji, a jednocześnie pojemny – czteroosobowy.”
Jesienią 1972 r po
prezentacji na salonie samochodowym w Turynie w Cassino wyprodukowano pierwszą
partię 100 samochodów Fiat 126. Rozpoczęto produkcję modelu Fiat 126
sukcesywnie zastępując poprzednika. W stosunku do Fiata 500 R model 126 prezentował
się zewnętrznie o wiele nowocześniej, a w jego konstrukcji dokonano szeregu
modyfikacji i ulepszeń, z których najważniejsze to: całkowicie inna stylistyka
nadwozia i wnętrza, silnik o zwiększonej pojemności do 594 cm o mocy 23 KM, co zaowocowało
znacznie lepszymi osiągami; zastosowanie skrzyni biegów z synchronizacją biegów
od II – IV biegu.
Pojawił się także
dwuobwodowy układ hamulcowy, kolumna kierownicy dzielona, przeniesienie
zbiornika paliwa spod klapy tylnej pod kanapę i polepszenie widoczności przez
zwiększenie powierzchni oszklonych. Taka jest historia dziadka bohatera tej publikacji.
Uznałem, że jest na tyle ważna dla Fiata 126, aby o niej napisać.
WIĘCEJ ZNAJDZIESZ W:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz