Czujnik temperatury nie znalazł się w seryjnym wyposażeniu ze
względu na konstrukcję 126p, albowiem samochód ten jest chłodzony
powietrzem. A jednak...
Producent nie widział konieczności kontroli temperatury czynnika chłodzącego
– powietrza – w Maluchu. Pomiar temperatury bardzo przydaje się jednak w
okresie letnim podczas upałów czy długich wędrówek Maluchem w naszym klimacie.
Ze względu na małą sprawność układu chłodzenia powietrzem i skłonności do przegrzewania
się silnika warto zatem zaopatrzyć samochodzik w takie urządzenie. Szczególnie
kiedy silnik jest rasowany, a więc zmieniona jest jego charakterystyka i
fabryczna tolerancja na przegrzewanie. Tym bardziej że bardzo łatwo zamontować
wskaźnik temperatury. W Maluchu zamontować można dwa wskaźniki na specjalnie
wykonanym mocowaniu między radiem a tunelem.
Proponuję wykorzystać czujniki od innego dowolnego samochodu.
Można dodatkowo ozdobić je, przyklejając białe tarcze wykonane przy
użyciu komputera (np. programem Corel) i wydrukować na papierze samoprzylepnym,
podobnie jak w przypadku tarczy prędkościomierza. W silniku zamontować trzeba
dwa czujniki, jeden przed cylindrami od strony wentylatora, drugi z kolei za
cylindrami.
Uzyskasz tak pełną kontrolę nad temperaturą w komorze chłodzenia.
Do silnika doprowadzić trzeba także kabel (dwużyłowy) do czujników.
Podłączenie jest bardzo proste, wskaźniki mają dwa
wejścia (zasilanie i wyjście „na” czujnik w silniku). Wskaźniki wyglądają
dość efektownie, są przydatne i zwykle budzą duże
zainteresowanie.
TO TYLKO FRAGMENT PUBLIKACJI:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz