Podgrzewane lusterka to duże udogodnienie dla kierowcy. Kiedy
samochód zimą stoi w garażu pod chmurką, wszystkie szyby w aucie są
zamarznięte. A lusterka są ze szkła.
Podgrzewane lusterka występują w większości samochodów od
niedawna, a nawet i jeszcze dziś to luksus niemały i zarezerwowany jest
dla samochodów wyższych klas. Podgrzewane lusterka w Maluchu zatem to luksus
niebywały i modyfikacja przydatna, przynosząca satysfakcję, choć wyglądu nie
poprawia – co najwyżej wizerunek właściciela. Idea jest bardzo prosta. Prąd
płynący przez rezystancję wytwarza energię cieplną (ciepło). Tym ciepłem można ogrzewać
zwierciadła w naszych lusterkach, jeśli od tyłu do lustra jest przyklejony przewód.
Tak więc musimy się zaopatrzyć w rezystory RA (takie duże, białe – występują
głownie w telewizorach). Rezystory cechuje się rezystancją oraz maksymalną ilością
wydzielanej mocy. Do podgrzewania jednego lusterka wykorzystamy 18 W (2x9 W)
mocy uzyskanej na dwóch rezystorach 4 Ω/10 W (można zastosować większą ilość rezystorów)
połączonych szeregowo przewodem o średnicy 0, 75-1 mm. W takim układzie prąd
pobierany przez podgrzewacz wynosi 1,5 A. Wiesz więc już wszystko, co wiedzieć
powinieneś – do dzieła. Rezystory najlepiej jest przykleić do zwierciadła
jakimś klejem, np. Poxipolem, a włącznik instalacji umieścić po lewej stronie
licznika (jeśli tylko
lewe lusterko będzie ogrzewane – kiedy ogrzewane jest również
prawe, lokalizacja ma znaczenie mniejsze), aby ograniczyć długość przewodów,
i zaopatrzyć w diodę sygnalizującą pracę twojego systemu ogrzewania lusterek.
WIĘCEJ ZOBACZ TUTAJ:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz