Jeśli jesteś bystry, drogi Czytelniku,
a wierzę głęboko, że nie jest inaczej, to zauważysz z pewnością, że aby
rozpocząć modyfikację silnika i podnoszenie mocy, trzeba zacząć od zawieszenia.
Tak, bo jestem przekonany, że nie ma sensu przerabiać silnika i podnosić mocy
bez ingerencji w zawieszenie – wtedy po prostu nie będziesz miał okazji w
większości wypadków (może poza kilkoma), by wykorzystać powiększoną moc. Koła
schowają się w błotniki i autko będzie wygląda bojowo, i dopiero wtedy można
będzie myśleć o modyfikacjach silnika.
Zawieszenie to podstawa samochodu, to dzięki niemu auto trzyma się
drogi i łagodzi realia polskiej, dziurawej rzeczywistości. To od zawieszenia zależy,
jakie auto będzie miało możliwości trakcyjne i jak się będzie nim podróżowało.
Fiat 126p ma zawieszenie przednie (niezależne) składające się
z wahaczy poprzecznych i resora piórowego, z półeliptycznym mocowaniem
dwupunktowym, z amortyzatorami hydraulicznymi oraz tylne, również niezależne, z
wahaczami skośnymi, sprężynami śrubowymi i amortyzatorami hydraulicznymi.
Musisz wybrać według swoich potrzeb. Pamiętaj:
albo, w tym przypadku, tak zwany komfort, albo lepsze możliwości trakcyjne.
Jeżeli chcesz podnosić moc jednostki napędowej, to, choć zabrzmi to
paradoksalnie... zacznij od zawieszenia. Wraz ze zwiększaniem osiągów, za mocą
musi podążać cała reszta, a więc zawieszenie, hamulce itd.
Abyś Ty mógł czuć się bezpiecznie i aby auto lepiej prowadziło się w
zakrętach i podczas jazdy na wprost, na gładkich, utwardzonych nawierzchniach,
i pewniej pokonywało zakręty z większymi prędkościami – potrzebne jest
poprawienie zawieszenia. Seryjne, wysokie sprężyny tylnego zawieszenia
powodują, że tylna część auta jest ułożona względnie wysoko i na nawrocie może
dojść do obrócenia samochodu wzdłuż jego osi podłużnej. W normalnej eksploatacji
jest to rozwiązanie skuteczne i dobre, przewiduje bowiem rezerwę na wypadek
zwiększonego obciążenia, jednak jeśli chcesz wykorzystać w pełnie możliwości
silnika i zamierzasz eksploatować samochodzik sportowo, trzeba je zmodyfikować.
Wyciągnij więc sprężyny i zaopatrz się w sprężyny dostosowane do Twoich
potrzeb lub seryjne, ale nowe. (Uwagę tę zapamiętaj na dłużej – cokolwiek jest
już zużyte, nie pozostawiaj tego w samochodzie). Nowe seryjne sprężyny skróć
ramową piłą do metalu albo lepiej szlifierką kątową z tarczą tnącą (narzędzie
to
zwane jest także fleksą albo platerówką) o 3/4 zwoju lub 1–2 zwoje – w
zależności od tego, do czego autka chcesz używać. Maksymalnie 2 zwoje – to i
tak generalnie jest już za dużo. Im więcej sprężyny utniesz – tym do bardziej
ekstremalnych warunków samochód przygotujesz. Po ucięciu warto, aby ktoś
(kowal) dogiął ucięte sprężyny na gorąco. Włóż potem taką skróconą sprężynę z
powrotem, tak aby jej obcięty koniec znajdował się w wahaczu.
Zauważ, że koło jest teraz lekko pochylone, jest w tzw. negacie 1. Każde
większe obcięcie sprężyny będzie powodowało powiększenie negatu i większe
trudności w ślizganiu się tyłu auta. Obetnij piłką do metalu (brzeszczotem)
jedną kulkę (ewentualnie dwie) z odbojów tylnego zawieszenia, zwanych
bałwankami. Załóż nowe amortyzatory. Amortyzatory mają zasadniczy wpływ na
stabilność samochodu podczas fazy wejścia w zakręt, wyjścia z zakrętu i podczas
jazdy na wprost, hamowania i przyśpieszania. Amortyzator ma za zadanie
przeciwstawianie się działaniu sprężyny. Wewnątrz amortyzatora podczas ruchów
koła (sprężyny) przez zaworki przepływa olej. Od średnicy zaworków zależy, czy
amortyzator jest „twardy”, czy „bardziej miękki”. Znów musisz
wybrać w zależności od potrzeb. Polecane są amortyzatory Krosno (utwardzone w
zakładzie regeneracji), a najlepiej Bilstein (również regulowane) lub Delphi
Sport/Krosno Sport . Zalety tej modyfikacji to trzymanie się samochodu do drogi
jak przyklejonego i porządne trudności przy chęci jego wywrócenia podczas
zwrotu. Wadą jest mniejszy komfort i utrata przyczepności na nierównej
nawierzchni. Oczywiście również wszystkie drgania przechodzą na karoserię, która
może się po prostu rozpaść od wstrząsów, jeśli nie jest odpowiednio wzmocniona
– na polskich nierównych i dziurawych drogach jeździć się będzie trudniej. Inna
metoda to zakup sprężyny od poloneza trucka i przecięcie jej na poł, a potem
założenie do autka tak zmodyfikowanej części. Trzeba jednak zwrócić uwagę na
to, aby część, która była obcinana, była skierowana w kierunku wahacza.
W każdym z tych sposobów w sprężyny możemy wwinąć gumy
usztywniające.
Aby obniżyć przednie zawieszenie, trzeba wymontować resor i udać się z
nim do specjalistycznego zakładu w celu delikatnego
wyprostowania. Ten specjalistyczny zakład może być także kowalską kuźnią.
Tak jak w przypadku sprężyn, jeśli jest resor jest stary, zużyty i skorodowany,
kupujemy nowy i dopiero taki poddajemy przeróbce. Resor charakteryzuje się tzw.
strzałką. W seryjnym wynosi ona około 23 cm. Należy go wyprostować o kilka
(zależnie od potrzeb zmniejszyć strzałkę) cm, np. do 13–15 cm. Po jego
założeniu będzie tylko lekko wygięty. Przód samochodu obniży się w zależności od
tego, o ile zostało wyprostowane pióro resoru (ile zmniejszyliśmy strzałkę). Można także dodatkowo zeszlifować o około 1 cm
klocki znajdujące się pod resorem. Trzeba jednak pamiętać, że po takiej przeróbce
koła uzyskają duży negat i okaże się, że auto nie chce skręcać. Jak widać – nie
należy przesadzać. Z przodu zakłada się wtedy amortyzatory tylne, ponieważ są
one krótsze.
Dodatkowo warto wzmocnić mocowanie śrub resoru i kielichy
sprężyn oraz mocowanie amortyzatorów przednich. Na wahacze
można nadspawać kawałki pręta metalowego 8–10 mm, co znacznie je wzmocni. Podkładki
pod resor można „splanować” o 2 cm, co również obniży zawieszenie. Przy okazji
modyfikacji zawieszenia warto wymieć końcówki drążków kierowniczych na nowe.
Warto nadmienić, że szkół modyfikacji przedniego
zawieszenie jest kilka. Poza tym, o czym wyżej przeczytałeś, zaleca się także zmniejszenie
strzałki przez dodanie jednego pióra i rozklepanie resoru. Strzałkę ugięcia
resora mierzymy, stawiając resor na ziemi i mierząc na środku odległość od
podłoża do resora. Ostatnia sprawa, jaka mi pozostała do omówienia, to
geometria i zbieżność. Otóż podstawowym zadaniem zawieszenia jest taki kontakt
koła z nawierzchnią, aby zapewnić oponie możliwie największą przyczepność. Koło
z powierzchnią drogi powinno stykać się całą szerokością opony, a tak jest
wtedy i tylko wtedy, kiedy geometria oraz zbieżność są prawidłowe. Oczywiście w
teorii, bowiem zawieszenie jest ruchome, ale warto o tym pamiętać.
WIĘCEJ ZNAJDZIESZ TUTAJ: Fiat 126p. Sportowe modyfikacje i tuning malucha ZOBACZ>>>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz