czwartek, 2 kwietnia 2015

Aby w maluchu było ciepło

Pewnie nieraz irytowało Cię, Drogi Czytelniku, że Maluchem musisz podróżować zimą w czapce i grubych rękawicach, w kożuchu i z ogniskiem rozpalonym na tylnej kanapie, gdy jest mróz, bo inaczej grozi Ci zamarznięcie. Ale na wszystko jest sposób.
Po licznych próbach, podejmowanych przez zmarzniętych użytkowników, udało się znaleźć sposób, by tak zmodernizować
i ulepszyć Maluszka, że po półgodzinnej jeździe z prędkością 90
km/h przy temperaturze powietrza -5 stopni, wewnątrz pojazdu
osiągnąć można temperaturę +36 stopni!
Co należy zrobić, aby mieć skuteczne ogrzewanie? Zacznij od
zestawu części i narzędzi, których będziesz musiał, Czytelniku, użyć:
migomat (spawarka)
puszka (np. po groszku konserwowym)
dwie gumowe rury od ogrzewania (takie same jak te, które łączą wyjście ogrzewania z silnika z wejściem tunelu – najdłuższe – bo długości są zależnie od wersji Malucha
dwa kolanka kanalizacyjne 70 o kącie odrobinkę większym od 90 stopni
kawałek blachy
kątownik 25 lub 30 mm
pilnik, wiertarka, szlifierka kątowa (już kiedyś o niej pisałem) itd.
Wyjmij kanapę i oparcie. W tylnej ściance wytnij okrągły otwór
o średnicy takiej, jaką ma puszka po konserwie, a puszka oczywiście musi mieć średnicę rury od ogrzewania, tak żeby rura wchodziła na tę puszkę. Zanim zaczniesz wycinać otwór – sprawdź, czy przypadkiem nie będzie on wychodził za silnikiem albo w kanale wlotowym powietrza. Proponuję wyciąć z prawej strony tuż pod tunelem wlotowym.
Następnie włóż puszkę (lub inną rurę) w otwór, tak aby krawędź puszki (albo rury oczywiście) była umiejscowiona równo z blachą od wewnętrznej strony, a wystawała kilka centymetrów od strony silnika i wspawaj ją migomatem dokładnie. To ważne dla Twojego bezpieczeństwa.
Kilka centymetrów po obu stronach otworu od strony wnętrza
wspawaj pionowo dwa kawałki kątownika. Górna krawędź kończy się równo z półką (kątowniki te powinny być oddalone od siebie o około 20-25 cm, tak aby zapewnić odpowiedni przekrój kanału), teraz poniżej otworu wspawaj poziomo kawałek kątownika, aby zamknąć kanał od dołu. Na tak powstałą ramkę przyspawaj kawałek blachy.
I masz gotowy kanał. Powietrze oczywiście, jak się domyślasz,
wylatuje tuż za oparciem. Dobrze byłoby, gdybyś uszczelnił kanał po bokach np. silikonem lub pastą głuszącą – będzie to z korzyścią dla poziomu decybeli docierających do Twych uszu podczas jazdy.
Załóż oparcie i praca wewnątrz zakończona. A teraz przejdź do
komory silnika. Zdejmij prawą część osłony silnika, tę, w której jest zamontowany termostat (wbrew pozorom można wymontować ją bez wyjmowania silnika, chociaż nie jest to zajęcie zbyt przyjemne).
Wytnij otwór obok oryginalnego wyprowadzenia ogrzewania, zwracając uwagę na aparat zapłonowy. Otwór musi być wykonany tuż przy krawędzi, tak aby aparat zmieścił się między rurami ogrzewania: oryginalną i Twoją, nową.
Otwór musi mieć średnicę taką, aby rura od ogrzewania wchodziła w niego ciasno i nie wypadała podczas pracy silnika. Załóż obudowę i to już prawie koniec. Teraz wystarczy połączyć otwór w obudowie z puszką w tylnej ściance. Włóż jedną rurę w otwór w obudowie, drugą załóż na puszkę, a rury połącz ze sobą kolankami kanalizacyjnymi.
Przydałoby się jeszcze skleić ze sobą kolanka albo jakoś je skręcić, bo podczas pracy silnika rozłączają się. Odpal silnik i rozkoszuj się cudownym ciepłem w Twoim bezkonkurencyjnym, ogrzewanym Maluszku. Byleby nie było to w lipcu.
Przy okazji tematu skutecznego ogrzewania nadmienię, że istniały wersje Fiata 126, które miały  ogrzewanie jak najbardziej skuteczne.

Był to samochód o nazwie steyr fiat 126 puch, który był zwykłym włoskim fiatem 126 z austriackim silnikiem, wyposażony w ogrzewanie postojowe, niezależne od silnika (tzw. webasto), zapewniające kierowcy i pasażerom ciepło w każdych warunkach przy zużyciu paliwa 0,5 l/h, z możliwością regulacji.\
WIĘCEJ INFORMACJI W: 

Jak ulepszyć swojego Fiacika?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz