Światło cofania w seryjnym Maluchu jest, jak pisałem, słabe. Aby poprawić
nieco ten stan, można zrobić tak:
– w miejsce starej żarówki podłączać żarówkę H4
– pozostawić żarówkę tę co jest oryginalnie – tj.
21 W – i założyć odblask od przeciwmgielnego
Pozostaje problem: co zrobić w czasie obowiązkowego badania technicznego,
ale nie jest on Czytelnikowi obcy, więc podczas tej lektury zakładamy, że taki samochód
nie będzie poruszał się po publicznych drogach.
Proponuję ulepszenie światła cofania przez pomalowanie srebrzanką lustra.
Dobre, ale większość świateł ma właśnie srebrne! Niestety, taka przeróbka
niewiele daje. Dużo lepsze wrażenie robi mała przeróbka samej lampy. Można
założyć żarówkę H4 lub światła mijania. Jest tylko jedna mała wada takiego
rozwiązania. Wydziela się duża ilość ciepła, ale ile się na wstecznym jeździ.
Cofniesz, Czytelniku, kawałek i tyle, ale widzieć lub – co ważniejsze – być widzianym
jest sprawą szalenie ważną. Zwłaszcza dla bezpieczeństwa. Podłącz światło przez
przekaźnik, bo trochę prądu jednak żaróweczka pobiera. W końcu ma 45 watów.
Pamiętajmy, że światła są bardzo istotnym elementem dla bezpieczeństwa,
na które będę w treści Czytelnikowi uporczywie zwracał uwagę. Konstrukcja
malucha nie zapewnia praktycznie żadnego bezpieczeństwa biernego, dlatego też
dbałość o elementy wpływające na bezpieczeństwo czynne są tak szalenie istotne.
Jednym z nich są właśnie światła. Nie warto wiec oszczędzać paliwa (zużycie
paliwa z jazdą cały czas na światłach jest większe tylko o 3%). Kiedy jedziesz
z zapalonymi światłami – jesteś zawsze lepiej widoczny, niezależnie od pory
dnia. Warto także co czas jakiś kontrolować stan kloszy i żarówek.
Na
koniec prosta uwaga: lampy powinny być czyste.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz