środa, 11 maja 2016

Tania jazda samochodem - dojazd do pracy

Dojazd do pracy to dla większości osób najczęściej przemierzana
trasa. Dlatego drobne oszczędności na jednym przejeździe kumulują
się w ciągu całego roku, by przynieść większy zysk. Z drugiej strony
codzienne marnowanie paliwa w korku kumuluje się w większą
stratę. Z tego powodu warto zastanowić się, czy nie da się dojechać
do pracy drogą ekonomiczniejszą - w szczególności, czy nie da się
omijać korków. Czas tracony w korkach zależy nie tylko od wyboru
drogi, ale - co ważniejsze - od wyboru czasu jazdy. Jeżeli jedziesz
wtedy, gdy większość osób - korki będą największe. Dlatego być
może lepiej wyjechać nieco wcześniej? Unikniesz tłoku, nerwów,
marnowania paliwa - i nie spóźnisz się do pracy albo nawet
przyjedziesz za wcześnie, sprawisz na szefie wrażenie pracowitego
pracownika, który przyjeżdża do pracy przed wyznaczonym czasem.
Może uda Ci się dogadać z szefem i przyjeżdżać wcześniej do pracy

i wychodzić wcześniej? Albo przyjeżdżać później i wyjeżdżać później?
A może czas przed rozpoczęciem pracy przeznaczysz na załatwianie
swoich spraw, planowanie dnia albo czytanie książki?

poniedziałek, 2 maja 2016

Oszczędzaj czas i pieniądze

Warto zastanowić się, w jaki sposób można oszczędzić czas
i pieniądze. Przed każdym wyjazdem samochodem można
zastanowić się, czy nie da się tego zrobić sprytniej i oszczędniej.
Przykładowo - jeżeli często jeździsz do banku - może lepiej założyć
konto internetowe i wykonywać operacje przez Internet? Jeżeli masz
zamiar do kogoś pojechać - zastanów się, może wystarczy
zadzwonić? A jeżeli wolisz pojechać osobiście - warto zadzwonić
wcześniej i zapytać, czy zastanie się wtedy daną osobę i czy jest
przygotowana do spotkania. Jeżeli wracasz z pracy samochodem,
załatwiaj sprawy, które masz do załatwienia, po drodze. Wracając do
domu, a potem wyjeżdżając z niego, aby coś załatwić, tracisz czas
i pieniądze.


Codzienna wycieczka
Zapewne są trasy, które pokonujesz często. Na przykład większość
osób codziennie (w dni powszednie) udaje się do pracy, często
samochodem. Tym trasom należy poświęcić szczególną uwagę, jako
że są pokonywane często. Wystarczy raz zastanowić się i poszukać
najekonomiczniejszej drogi dojazdu, aby wielokrotnie oszczędzać
paliwo i czas.
Zaplanuj trasę tak, by była krótka, ale unikała zatłoczonych ulic,
gdzie mógłbyś stać w korku i marnować paliwo.
Przykładowo do mojego domu można dojechać na trzy główne
sposoby, a każdy z tych sposobów ma kilka wariantów. Pierwsza
droga prowadzi przez prostą i wygodną jezdnię, ale jest najdłuższa.
Druga jest kręta i górzysta, ale najkrótsza. Trzecia jest średnio długa
i średnio kręta i górzysta. Mierząc czas przejazdu i odległość
w kilometrach (według wskazań licznika) oraz biorąc po uwagę
górzystość i krętość, wybrałem tę trzecią.
Na powyższym przykładzie widać, że warto nie tylko zwrócić uwagę
na odległość, ale też na nachylenie terenu, płynność ruchu (czy jest
dużo skrzyżowań ze światłami? czy są przejazdy kolejowe? czy często
można natknąć się na korki?), krętość drogi (zakręty pogarszają
ekonomiczność przejazdu), a także stan drogi (dziury, koleiny,
osuwiska, częstość odśnieżania w zimie).
Możesz to przewidzieć
Codziennie miliony ludzi spędza miliony godzin w tzw. korkach
ulicznych, najczęściej w czasie dojazdu do pracy, w tak zwanych
„godzinach szczytu” - czyli porze, w której najwięcej ludzi korzysta
z samochodów, by np. dojechać do pracy.
Korki powodują stres - dobrze to obrazuje film upadek (Falling
Down z 1993 r. w reżyserii Joela Schumachera) z Michaelem Douglasem w roli głównej. Akcja filmu rozpoczyna się w upalny
dzień, w wielkim korku na autostradzie do Los Angeles. Główny
bohater w tym właśnie korku traci panowanie nad sobą, i uzbrojony
w kij baseballowy i shotgun (strzelbę) idzie zaprowadzić w mieście
nieco porządku, co kończy się dla niego i innych osób - łagodnie
mówiąc - niepomyślnie.
W niektórych krajach na południu Europy tradycyjnie jednego dnia
tworzą się korki na drogach, ponieważ w tych dniach wszyscy chcą
rozpocząć lub zakończyć swój urlop.
W Polsce na niektórych drogach też powstają łatwe do przewidzenia
korki. Na przykład na słynnej „Zakopiance” (drodze z Krakowa przez
Myślenice do Zakopanego) podczas tak zwanej wymiany turnusów -
wiele osób w czasie jednego weekendu stara się wyjechać
z Zakopanego i okolic (takich jak Murzasichle, Bukowina, Białka
Tatrzańska) i dojechać tam od strony Krakowa. Ponieważ
Zakopianka za miejscowością Myślenice jest drogą jednopasmową
i dość wąską, na dodatek krętą i górzystą, tworzą się tam korki,
których pokonanie zajmuje wiele godzin. Kiedyś wracałem
z Zakopanego po Sylwestrze połączonym z długim weekendem,
kierowca autobusu stwierdził, że bardziej opłaca mu się jechać przez
boczne drogi, niż stać poł dnia w korku na Zakopiance. Nadłożył
drogi, ale zaoszczędził paliwo i czas - swój i pasażerów.
Dlatego zastanów się, czy możesz uniknąć stania w korku