Słowo, które u wielu osob zainteresowanych motoryzacją wzbudza pozytywne
odczucia i czasem niemały dreszczyk emocji. Nie ukrywam, że niektórzy mają
zgoła odmienne zdanie – ale tak to już jest, że tematy niecodzienne budzą rożne
uczucia... często niestety skrajne. Poważne marki samochodowe mają swoich
nadwornych tunerow (np. AMG, Barbus, Alpina), a miłośnicy swoich czterech kołek
modyfikują, ulepszają i tuningują swoje pojazdy. Ja sam lubię popatrzeć na
estetycznie i z gustem zmodyfikowane auto. Moim zdaniem każdy posiadacz
samochodu – nieważne, czy jest to Fiat 126p, czy mercedes S Klasse – wkładając
odrobinę własnej inicjatywy, stylu i serca, może przerobić swoje autko przy
niewielkim (czasem) nakładzie środków, tak by stworzyć własne dzieło sztuki.
Sztuki
tuningu.
Na pewno dobrym sposobem na udoskonalenie swojego autka jest powierzenie
tego zadania firmie tuningowej. Jest to pójście na tzw. łatwiznę. Na szczęście
jest wiele osób, które chcą sobie (i innym) udowodnić, że potrafią we własnym
zakresie zrobić coś przebojowego, przyciągającego wzrok, a z własnej pracy
czerpią wiele frajdy. Bowiem wystarczą niewielkie umiejętności, trochę więcej wyobraźni
– i już można zabrać się do pracy. Jest to ogromna zaleta tuningu. Oczywiście
jeśli amator tuningu nie posiada odpowiedniej wiedzy technicznej i sprzętu –
trudno, by podjął się profesjonalnych przeróbek silnika, układu wydechowego czy
innych elementów samochodu.
Sądzę jednak, że wśród nas znajdziemy wiele „złotych rączek”, które poradzą sobie bezproblemowo nawet z
trudniejszymi zabiegami. Być może, drogi Czytelniku, jesteś właśnie taką złotą
rączką, z drugiej strony wiem, że skoro kupiłeś tę publikację i jeździsz
Maluchem – zadatki na takiego kogoś mieć musisz. Jeśli tak jest – jesteś tym,
do kogo adresuję tę publikację. Zachęcam Cię gorąco do pracy nad swoim Maluchem
– ale uważaj, bo to może stać się przygodą życia, ponieważ od kiedy w Polsce
skończył się socjalizm, coraz częściej widzi się na ulicach samochody znacznie
odbiegające od ich seryjnych odpowiedników. W szumie tętniących życiem miast słychać
często ryk pędzącego samochodu z ogromnym spoilerem i błyszczącymi w słońcu alufelgami.
Czym tak naprawdę jest tuning?
Z angielskiego słowo to oznacza regulację i strojenie. Wyróżnia się tuning
mechaniczny oraz tuning optyczny (inaczej muckowy).
Tuning mechaniczny to modyfikacje silnika, układu napędowego i
paliwowego oraz podwozia pojazdu, dzięki którym osiąga się
polepszenie parametrów technicznych i właściwości jezdnych.
Modyfikacje układu napędowego i paliwowego mają na celu
otrzymanie większej mocy, większego momentu obrotowego, a dzięki temu
– osiągnięcie większych przyspieszeń i większej prędkości maksymalnej.
Do najczęściej stosowanych zabiegów tuningu mechanicznego
zaliczamy: wymianę gaźnika, zastosowanie filtra powietrza
o obniżonym poziomie oporów przepływu powietrza (tzw.
sportowego), zmiana faz rozrządu, stosowanie wysokoenergetycznych
świec zapłonowych, planowanie głowicy
celem podwyższenia stopnia sprężania, zastosowanie układu
wydechowego o obniżonym poziomie oporow przepływu spalin,
zmniejszenie oporów ssania przez polerowanie i profilowanie układu dolotowego
i wylotowego, montaż turbosprężarki, wymiana skrzyni biegów, zastosowanie
wzmocnionego sprzęgła, wymiana zespołu napędowego (silnika) na jednostkę o
większej mocy oraz wszelkie modyfikacje podwozia mające na celu osiągnięcie
lepszej przyczepności i stabilności pojazdu jak np.: wzmocnienie hamulców, zastosowanie
alufelg, czyli felg z lekkiego stopu (o tym jednak później), obniżenie i zmiana
parametrów zawieszenia (najczęściej utwardzenie i obniżenie), wymiana
mechanizmu różnicowego na mechanizm o podwyższonym współczynniku tarcia dla
poprawy sterowności samochodu.
Drugą (rzekomą) grupę stanowi tuning optyczny (a więc to, co
widać), który ma na celu przede wszystkim zmianę wyglądu pojazdu, podkreślenie
jego wyższych parametrów, a także zaznaczenie indywidualności właściciela i
czasem podniesienie komfortu jazdy.
Niektóre elementy tuningu mechanicznego są jednocześnie
elementami tuningu optycznego (np. alufelgi) albo wręcz nie mają żadnego
zauważalnego wpływu na osiągi, stając się jedynie czystym optycznym tuningiem (malowanie).
Trzeba jednak pamiętać, że choć pojęcie tuningu optycznego przyjęło się wśród
ludzi, jednak nie jest ono do końca prawidłowe, bowiem prawdziwy tuning to
wyłącznie dostrajanie i ulepszanie podzespołów, ktore mają za zadanie wprawiać samochód
w ruch, czyli osiąganie większej prędkości, zwiększenie przyspieszenia,
zwiększenie elastyczności silnika.
Tuningiem nie będzie zatem (mimo że tak się powszechnie sądzi) instalowanie
systemów car-audio, instalowanie komponentów, które mają za zadanie zwiększenie
atrakcyjności wizualnej samochodu itp.
Zgodnie z takim rozumowaniem – tuning to wyłącznie podnoszenie parametrów
samochodu, bez celowego upiększania. Natomiast częścią prawdziwego tuningu jest
montaż elementów podnoszących bezpieczeństwo kierowcy (specjalnych pasów
bezpieczeństwa, klatki bezpieczeństwa, układu gaśniczego, dodatkowych reflektorów)
oraz pozwalających kierowcy na pełniejszą kontrolę nad pojazdem
(kierownica o mniejszej średnicy, dodatkowe wskaźniki pracy
podzespołów silnika). Choć modyfikacje te nie podnoszą same
w sobie parametrów samochodu, są jednak związanie z możliwością wykorzystania
takowych. W skład prawdziwego tuningu wchodzi także tuning elektroniczny, który
jest niczym innym, jak podnoszeniem osiągów przez zmianę oprogramowania elektronicznego
modułu sterowania silnika. Jest to – w porównaniu z tuningiem mechanicznym –
zjawisko młode. Dzięki elektronicznym modyfikacjom można uzyskać zmianę
prędkości maksymalnej, maksymalnych obrotow silnika, doładowania, zasilania,
kąta zapłonu, kąta i czasu wtrysku, a zatem podobny efekt, jak przy przeróbkach
mechanicznych. Podnoszenie parametrów, tj. tuning czy rasowanie, jest możliwe
dzięki temu, że producenci silników spalinowych pozostawiają pewną rezerwę wytrzymałościową
użytych materiałów. Ma ona na celu zapewnienie bezpieczeństwa jednostki
napędowej – w przypadkach bardzo wysilonej pracy lub bardzo złych warunków
pracy silnika – oraz wydłużenie czasu eksploatacji. Bezpieczne przyrosty dla silników
wolnossących to około 5% oryginalnej mocy, dla silników
doładowanych
– od 20% do nawet 50% nominalnej mocy.
Zakres modyfikacji zależy od przeznaczenia samochodu i zasobności kieszeni
właściciela. Najszerszy zakres tuningu spotyka pojazdy przeznaczone do udziału
w sporcie motorowym, co oczywiście jest zrozumiałe. Tuning zazwyczaj
przeprowadzają wyspecjalizowane firmy, choć niektóre elementy można kupić na
rynku detalicznym i zainstalować samemu lub w zaprzyjaźnionym warsztacie.
Ostatnią grupę stanowi tzw. wiejski tuning. Jest to źle przeprowadzony
tuning optyczny, bardzo przesadzony lub
groteskowy. Typowe elementy takiego tuningu to nalepki mające w
zamierzeniu podkreślać walory techniczne pojazdu, który to walorów dany pojazd
w żaden sposób mieć nie może, próby upodobnienia pojazdu (klasy bardzo
popularnej) do pojazdów innych marek, zaliczanych do klas wyższych, za dużo
modyfikacji naraz lub przeróbki wykonane niestarannie itp.
Natomiast źle przeprowadzony tuning mechaniczny może dać
rezultaty odmienne od oczekiwanych. Na przykład samo obniżenie
zawieszenia przez skrócenie sprężyn powoduje zmianę geometrii zawieszenia, przez co, mimo obniżenia środka ciężkości, spada przyczepność
na zakrętach!
Źle dobrany i źle ustawiony spojler również obniża osiągi pojazdu (przez
zwiększenie oporu powietrza – zwiększenie zużycia paliwa), nie dając w zamian
zamierzonego polepszenia przyczepności.
Zastosowanie tzw. sportowego tłumika, o ile nie jest częścią
starannego dostrajania silnika i całego układu wydechowego, daje tylko
efekty dźwiękowe, nie mające zauważalnego wpływu na osiągi.
Oczywiście w przypadku Fiata 126 nie wszystkie modyfikacje da się zastosować,
jednak w książce tej zajmiemy się tymi, które zastosować można.
WIĘCEJ MASZ TUTAJ: Fiat 126p. Sportowe modyfikacje i tuning malucha>>>